Tylko tak jak przyszłam, tak położyłam się do łóżka i oddałam się w objęcia morfeusza.
*DRYŃ* *DRYŃ*
- Ah. Co za głupi budzik! - spojrzałam w stronę budzika, który stał na szafce nocnej i wskazywał na 7:35. Jeszcze chwilkę sobie pośpię... Co?! Szybko zerwałam się z łóżka i udałam się do łazienki, aby zrobić potrzeby. Wyszłam z tego pomieszczenia i otworzyłam szafę. Ubrałam pierwsze lepsze ciuchy i pobiegłam na dół, chwytając po drodze telefon, torbę, słuchawki i klucze. Nie zjadłam nawet śniadania. Zamknęłam dom i bardzo szybko pobiegłam w stronę szkoły. Muszę sobie przypomnieć co mamy pierwsze... O! Nie~! Pierwsza lekcja to godzina wychowawcza, a on nie lubi spóźnialskich chociaż są to jego uczniowie. Spojrzałam przelotnie na zegarek. 7:55. O jezu! Jeszcze tylko pięć minut! Przyśpieszyłam. Po pięciu minutach biegu weszłam do szkoły i skierowałam się do sali. Poprawiłam się jeszcze i weszłam. Spojrzał na mnie tym swoim wzrokiem i już zrobił awanturę.
- 10 minut spóźnienia Panno Kwon! - wydarł się na mnie.
- Przepraszam! Budzić mi nie zadzwonił! - odpowiedziałam mu głośno.
- Dobrze. Proszę usiąść na miejsce. - to zdanie skierował do mnie. Bez żadnego jęknięcia poszłam w stronę ławki, która znajdowała się na samym końcu sali przy oknie. Usiadłam i czekałam aż zacznie mówić.
- Chyba już o tym słyszeliście, albo i nie. Do naszej klasy dołącza znana gwiazda z zespołu Bangtan Boys - Jeongguk! Przywitajcie go miło. - po klasie rozeszły się piski dziewczyn i rozmowy chłopaków. Ja nic się nie odzywałam. Coś to imię mi się kojarzyło. Spojrzałam w stronę drzwi. Przez nie wszedł chłopak. Od razu stanął przed tablicą i się przywitał.
- Annyeonhaseyo~! Nazywam się Jeongguk i będę uczęszczał do tej klasy. Myślę, że się ze wszystkimi zaprzyjaźnie. - tu się uśmiechnął do całej naszej klasy. Aż mnie mdliło od tego uśmiechu. Popatrzałam na resztę dziewczyn. Prawie się na niego rzuciły jak przechodził koło nich. Zatrzymał się obok mojej ławki i przysiadł się do mnie. Znowu uśmiechnął się i chciał mi podać rękę.
-Proszę... daruj sobie tego. - wypowiedziałam te słowa naprawdę chłodno. Aż mu ten uśmiech zszedł. Od razu się odwrócił w stronę tablicy i słuchał tego co nauczyciel mówi. Zauważyłam, że wszystkie dziewczyny patrzą na mnie tak jakby chciały mnie zabić! Co ja im zrobiłam?! On się do mnie przysiadł. Nie zważając na te spojrzenia słuchałam co Pan Park mówi. Czekałam tylko aż będzie koniec lekcji. Nareszcie! Wyszłam z klasy i skierowałam się na dach.
~~* Jeongguk *~~
Zauważyłem jak dziewczyna, z którą siedziałem w ławce wyszła. Kojarzyłem ją. Była to dziewczyna z boiska. Wstałem z krzesła i zacząłem ją śledzić. Kierowała się na dach szkolny więc poszedłem za nią. Usidła na jednej z ławek i zaczęła nucić piosenkę. Jak pięknie. Rozmarzyłem się. Szybko otrząsnąłem się z tego transu i spojrzałem znowu w jej kierunku. Nie ma jej. Rozglądnąłem się po pomieszczeniu. Gdzie ona jest?! Chciałem się już ruszyć ale przerwał mi głos.
- Co ty tu robisz? - popatrzałem się na dziewczynę stojącą przede mną. Nie miała zbyt ciekawej miny.
- Ja? Nie widać? Stoję. - odpowiedziałem z pełnym spokojem.
- To wiem. Nie jestem przecież ślepa. Od, którego momentu tu jesteś? - przyznam szczerze, że troszeczkę się bałem. Nie wiadomo co mi zrobi. Odsunąłem się na bezpieczną odległość.
- Chyba od momentu jak zaczęłaś śpiewać. Naprawdę masz piękny głos, gdy śpiewasz. - pochwaliłem ją. Ona natomiast zakryła sobie twarz dłońmi. Przecież tak zrobiła, gdy Jin z nią wygrał. Czyżby się zawstydziła? Uśmiechnąłem się łobuzersko i podszedłem do niej wolnymi krokami, a ona zaczęła się cofać.
~~* RiRi *~~
Zaczęłam się cofać, gdy on podchodził do mnie wolnymi krokami. Gdy napotkałam ścianę nie wiedziałam co mam robić dalej. RiRi! Opanuj się! Zachowaj zimną krew! Patrzałam na niego chłodnym wzrokiem. Chyba to na niego nie podziałało. Miał już coś wymówić, gdy drzwi od wejścia na dach zostały otwarte. Zobaczyłam w nich dziewczyny, które zaczęły piszczeć na jego widok. Nie zwlekając szybko uciekłam już do klasy. Usiadłam na swoim miejscu i włożyłam sobie słuchawki do uszów i zaczęłam słuchać piosenek. Nie zwracając na otaczający świat zatraciłam się w muzyce. Bardzo lubiłam ją słuchać. Chciałam już zacząć komponować ale przypomniałam sobie, że w szkole nie mogę komponować. Wyciągnęłam słuchawki i przewiesiłam je sobie przez szyję. Spojrzałam na plan lekcji. Następne zajęcia to muzyka! Tylko nie to~. Zaś będziemy śpiewać dziecinne piosenki. Westchnęłam na to. Popatrzałam przez okno. Zobaczyłam, że mój ''kolega'' z ławki ucieka przed fankami o ile można je tak nazwać. Zaśmiałam się na ten widok. Chyba będzie ciekawie. Moje rozmyślenia przerwał dzwonek na lekcje. Pani Kim zawsze się spóźnia więc Kook'ie może zdąży? Pierwszy dzień i już spóźnienie? Usłyszałam tylko szczęk otwierających się drzwi a w nich zdyszany Jeon. Podszedł do ławki i popatrzał się na mnie złowrogo.
- Co się tak na mnie patrzysz? - spytałam się rozbawiona.
- Chyba od tego mam oczy. - wypowiedział te słowa z lekką kpiną w głosie. Usiadł naburmuszony obok mnie i czekał aż nauczycielka wejdzie. Po chwili czekania weszła do klasy. Przywitała się z nami i zaczęła sprawdzać listę obecności. Chyba zauważyła, że dołączył do nas ktoś nowy bo zaczęła rozglądać się po klasie. W końcu go znalazła i gestem ręki zaprosiła go na środek.
- Widzę, że jesteś tu nowy. - powiedziała to i uśmiechnęła się do niego. Odwzajemnił uśmiech. - Więc może zaśpiewasz nam coś? - dopowiedziała jeszcze swoje ostatnie słowa. Zgodził się. Nie chcąc słuchać tego włożyłam do uszów słuchawki i zaczęła lecieć muzyka. Mojej piosenki nic prawie nie słyszałam bo dziewczyny krzyczały bardzo głośno. Nadal mając słuchawki patrzałam na niego jak rusza ustami. Nie wiedziałam co śpiewa i nie chcę wiedzieć. Spojrzałam teraz na Panią Kim, która klaskała w dłonie tak jak reszta klasy. Chyba tylko ja nie zrobiłam tej czynności. Wyciągnęłam już słuchawki i usłyszałam odsuwanie krzesła obok mnie. Nie spojrzałam nawet na niego. I tak minęła lekcja. Dzwonek! Nareszcie. Teraz nie wyszłam z klasy tylko siedziałam nadal na krześle. Obróciłam głowę w stronę okna i przyglądałam się niebu. Czemu was tu nie ma? Czemu musieliście tak wcześnie odejść od tego świata? Gdybyście żyli to bym dalej mogła uśmiechać się? Sama nie umiem odpowiedzieć na te pytania. Potrzebuję waszej pomocy! Przypomniałam sobie słowa rodziców: RiRin pamiętaj! Nikomu nie możesz wyjawić kim naprawdę jesteś. I kim my byliśmy. Pamiętaj też, że zawsze idź przed siebie nie zważając na to jakie są przeszkody. Kochamy Cię. Skrywać tak ważną tajemnicę to dla mnie za trudne. Obróciłam głowę już normalnie i spostrzegałam, że przygląda mi się.
~~* Jeongguk *~~
Gdy spostrzegałem, że RiRin - dowiedziałem się od kolegi jak ma na imię, spogląda na mnie szybko odwróciłem wzrok. Nie chcąc, żeby pomyślała, że na nią patrzałem wziąłem do ręki zeszyt, że ''niby się uczę''. Akurat trafiłem na plan zajęć lekcyjnych. Zobaczyłem, że to jest nasza ostatnia lekcja. Ucieszyłem się. Wyciągnąłem telefon tak, żeby mnie nauczyciel nie przyłapał i napisałem do reszty zespołu, żeby po mnie przyjechali. Bardzo szybko mi nawet odpisali. Lekcja w miarę spokojnie minęła. Gdy szedłem przez korytarz cięgle czułem na sobie wzroki innych osób. Popatrzałem przed siebie i zauważyłem JĄ. Szła sobie spokojnie przez szkołę kierując się do wyjścia. Tak samo jak ona wyszedłem ze szkoły. Przed budynkiem czekał już na mnie van.
~~* RiRi *~~
Wcześniej spostrzegałam, że Soon czeka na mnie przed szkołą. Podbiegłam do niej i uściskałyśmy się na przywitanie. Gdy szłyśmy nagle Jung zatrzymała się. Cała się trzęsła. Nie wiedziałam co mam robić. Nagle pokazała palcem w stronę parkingu. Stało tam całe BTS. Podbiegła do nich i przywitała się. Ja za to szłam leniwym krokiem w ich stronę. Chyba mnie zauważyli bo zaczęli do mnie machać. Po kilku minutach stałam już przy przyjaciółce. Ona zaczęła mówić do Jin'a. Przypomniałam sobie, że jest to jej ulubiony bias. Czy jakoś tak. Nie zwracając na nią uwagi spojrzałam na lidera. Rozpoznałam go po tych białych? A może siwych włosach? Ah. Głupia ta moda.
- Więc. Siwy chłopaku powiedz mi. Ile kosztowała ta bransoletka? - spytałam się go pokazując na łańcuszek zawieszony na mojej ręce. Zauważyłam też oburzenie z jego strony.
- Jakby co jestem Kim Namjoon ale wszyscy na mnie mówią Rap Monster lub w skrócie RapMon - powiedział z naciskiem na swoje imię. I dalej kontynuował. - Ah. Dziewczyno. Nie ważne ile ta bransoletka kosztowała. To jest prezent od nas wszystkich. Naprawdę. Nie musisz oddawać pieniędzy. - dodał szybko ostatnie zdanie. Bo chyba zauważył, że chce akurat to powiedzieć. Skłoniłam się tylko i powiedziałam Dziękuję.
- Może...
Jakby co to tak była ubrana RiRin rano ^^ Nie zwracajcie uwagi na osobnika, który się znajduje na tym zdjęciu. Chodzi mi tylko o ubranie XDDD

Bardzo podoba mi się to opowiadanie <3 Będę czekać na następne rozdziały! Weny życzę :)
OdpowiedzUsuń