poniedziałek, 5 maja 2014

Rozdział 1 ♥

Pierwszy rozdział napisany. Dla mnie ta notka jest trochę beznadziejna i krótka ... ale sami to oceńcie ;) Miłego czytania ^^



- Ładna pogodna. To może przejdę się na boisko i sobie zagram w kosza? Hm ... to dobry pomysł! - jak pomyślałam tak zrobiłam. Szybko zrobiłam co trzeba w łazience i zbiegłam po schodach do kuchni prawie się potykając. Zaglądnęłam do lodówki.
- Co by tu zjeść ... - powiedziałam szukając pożywienia. Wreszcie znalazłam co trzeba. Jedząc kanapkę usiadłam na kanapie przy okazji włączając telewizor. Zaciekawiona jednym programem usiadłam sobie wygodnie dalej konsumując kanapkę. Akurat leciał program, w którym znany zespół jest zapraszany i tam zadają przeróżne pytania. Na krzesłach siedziało siedmiu chłopaków na oko ... jeden w moim wieku, a reszta starsza. Prowadzący najpierw ich przedstawił, przywitał się z nimi i od razu zadawał pytania. Chciałam już wyłączyć telewizor gdy zadał takie pytanie, które mną wstrząsnęło.
- Jeongguk dowiedziałem się, że planujesz chodzić do szkoły. Czy to prawda? - zapytał się chłopaka, który jest najmłodszy w zespole.
- Tak. To prawda - pokiwał twierdząco głową - Mam nadzieję, że zaprzyjaźnię się tam ze wszystkimi - powiedział po czym słodko się uśmiechnął.

 W mojej głowie powstał chaos. Gdy jeszcze usłyszałam, że ON ma chodzić do naszej szkoły. Soon będzie zadowolona! Ona wręcz uwielbia takie zespoły, a szczególnie ten zespół i tego członka zespołu. Poszłam powoli do pokoju żeby się ubrać i wyjść spokojnie na dwór. Ubrałam się w to:
Proszę nie zwracać uwagi na napisy! ^^ 

 


















Wzięłam jeszcze telefon, słuchawki i plecak, w którym spakowałam piłkę do koszykówki, wodę i mały ręcznik. Po drodze do drzwi wyłączyłam telewizor i ubrałam buty. Zakluczyłam dom i wyszłam na drogę prowadzącą na boisko. W między czasie, słuchając muzyki oglądałam widoki, ludzi spieszących się, dzieci bawiących się na małym placyku aż się uśmiechnęłam na ten widok. Po piętnastu minutach byłam na miejscu. Całe pole do gry w kosza było moje. Plecak położyłam na ławkę i wyciągnęłam piłkę. Ściągnęłam tylko jeszcze koszulę w kratę i mogłam grać. Na moje szczęście boisko było zagrodzone wielką siatką. Przynajmniej nie mam się czym martwić, że piłka mi gdzieś poleci. Zaczęłam od rozgrzewki. Parę skłonów, podskoków, rozciągnięć i mogłam grać. 

~~* Jeongguk *~~

Po wyjściu z budynku, w którym występowaliśmy mogliśmy w spokoju jechać do dormu. Każdy rozmawiał i był podekscytowany tym, że wystąpiliśmy w popularnym programie. Przyznam też byłem podekscytowany ale nie aż tak. Odwróciłem głowę do okna patrzą na ludzi i różne widoki. Moją uwagę przykuł jeden człowiek grający w koszykówkę. Nagle samochód się zatrzymał. Rozglądnąłem się po pozostałych ale ich nie było! Pośpieszne wyszedłem z auta i szukałem ich wzrokiem. Po chwili dostrzegłem chłopaków jak patrząc na osobę przebywającą na boisku. Podbiegłem do nich i razem się przyglądaliśmy. Trudno było określić płeć. Dla Jin'a ta osoba była dziewczyną. Zaś dla Lidera chłopakiem. W końcu V, który jest prawie zawsze ciekawy wszedł na pole i podszedł do tego chłopaka/dziewczyny. 

~~* Riri *~~

Kątem oka zauważyłam osobę zbliżającą się do mnie. Zatrzymałam się gdy usłyszałam jak mnie woła.
- Ya! - krzyknął pomarańczowo włosy chłopak? A za nim szło sześciu innych chłopaków. 
- Czy coś się stało? - zapytałam się z miłym tonem. Widziałam jak inni się z niego śmiali.
- Mam do ciebie jedno małe pytanko - powiedział tak samo miłym tonem. Zaśmiałam się tylko na to. Chyba już wiem o co chodzi. Ale dalej kontynuowałam.
- Jakie? - a niech się chłopak cieszy. Zanim otworzył usta wypowiedziałam te słowa - Wiem o co chcesz się zapytać więc Cię już uprzedzę. Jestem dziewczyną - w tym zdaniu wszystkich zszokowałam. Sama o tym dobrze wiem iż wyglądam jak chłopak czasem mnie nawet za niego biorą. Ale wolę bronić swej dumy. Jak mnie Soon poprosi to wtedy udaję jej chłopaka żeby się natrętni goście od niej odczepili. 
- Naprawdę jesteś dz ... dziewczyną? - zapytał się z niedowierzaniem chłopak o siwych włosach? Czy to jakaś moda czy co?! 
- Ne. Jestem. Mam się rozebrać żeby wam pokazać czy co? - powiedziałam to już z uśmiechem. Zauważyłam, że atmosfera się trochę rozluźniła. To chyba dobrze. Gdy tak patrzałam po ich twarzach pomyślałam sobie, że są z tego programu i są słodcy. Nie! Ririn wymaż sobie to z głowy! Szybko się otrząsnęłam. Wtem stało się coś nieoczekiwanego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz