sobota, 23 sierpnia 2014

Rozdział 12 ♥

Witajcie~Za niedługo koniec wakacji ;-; Ja tak nie chcę! Z nudów zaczęłam pisać następny rozdział :)Miłego czytania ^^ 

 
Wstałam wcześnie rano, żeby wyszykować się do szkoły. Odkryłam z siebie kołdrę, zeszłam z łóżka i poszłam na dół, aby coś zjeść. Otworzyłam lodówkę, wyciągnęłam z niej mały jogurt. Z szuflady wzięłam łyżeczkę i usiadłam przy stole. Skonsumowałam posiłek i skierowałam się do pokoju. Weszłam i moi współlokatorzy spali jak zabici. Pokręciłam tylko głową z zażenowania. Wzięłam z szafy ciuchy, plecak i telefon. Torbę odłożyłam na przedpokoju, a sama poszłam do łazienki. Zrobiłam wszystkie czynności, wyszłam. Przed tym pomieszczeniem zauważyłam TaeHyong'a. Spojrzał tylko na mnie obojętnie i wszedł do łazienki. Wzruszyłam tylko ramionami i swe kroki kierowałam na dół. Włożyłam na siebie plecak, poprawiłam tylko ubranie i mogłam iść. Otwierałam już drzwi, gdy usłyszałam głos.
- Gdzie idziesz? - odwróciłam się, żeby zobaczyć kto to. Był to Kook. Dopiero co wstał.
- Nie widać? Do SZKOŁY - powiedziałam naciskając na ostatnie słowo. Jego mina była bezcenna. Spojrzałam przelotnie na zegarek, który wisiał na ścianie. Może zdąży.
- To ja już wychodzę! Do zobaczenia w domu chłopcy! - usłyszałam tylko pożegnania. Wyszłam. Spokojnie przemierzałam przez uliczki. Oglądałam radosne dzieci, spieszących się dorosłych, nastolatki idące do szkoły. Nagle ktoś mnie szturchnął w ramie. Odwróciłam się i zobaczyłam przed sobą Soon. Przytuliła mnie bardzo mocno.
- Dz-dziewczyno n-nie mogę o-oddychać!
- Ah! Przepraszam!

- Nic się nie stało - odpowiedziałam z uśmiechem. Odwzajemniła i zaczęła rozmowę.
- Wiesz o tym! Bangtan będą mieli nowego członka w zespole!! - wykrzyknęła uradowana. Cieszyłam się, że będzie dobrze MNIE odbierała. Oby się tylko nie domyśliła.
- Tak? A wiesz jakiego?
- Wiem tylko, że za niedługo wyjdą jego zdjęcia! Chyba będzie seksowny tak jak reszta zespołu... - zaczęła swoje rozmyślenia. Czekaj! Czyli ja będę miała za kilka dni sesje?! Jeszcze tego brakowało! Spojrzałam przed siebie. Byliśmy już przy bramie szkoły.
- Jesteśmy już na miejscu - powiedziałam jej do ucha. Odskoczyła ode mnie przestraszona.
- RiRi! Przestraszyłaś mnie! - teatralnie chwyciła się za klatkę piersiową tam gdzie miała serce. Zaśmiałam się cicho i obie weszłyśmy do szkoły. Pożegnałyśmy się na korytarzu. Każda poszła w swoim kierunku. Po chwili byłam już przy sali. Weszłam i swe kroki kierowałam do ławki. Usiadłam na krześle, rozpakowałam się z plecaka i oczekiwałam na nauczyciela.




~~* 45 minut później *~~


Rozciągnęłam się. Ta lekcja była męcząca. Teraz zauważyłam, że JungKook'a nie było na zajęciach. Dziwne. Nie przejmując się nim, spakowałam książkę i zeszyt do plecaka, wyszłam z sali. Skierowałam się na boisko. Odpocznę chociaż na chwilę. Gdy już byłam na miejscu usidłam na widowni. Nigdzie nie było miejsca na ziemi, bo akurat jacyś chłopcy grali. A nie chciałam zostać poturbowana. *BIP* Wyciągnęłam telefon z kieszeni i sprawdziłam wiadomość.
''Bądź przy bramie szkolnej.
Odbierzemy Cię.
                            - Lider''

Treść mnie zaskoczyła. Odpisałam mu.

''Ale co z lekcjami? Mam tak od razu sobie pójść?''

 
Szybko dostałam odpowiedź.

''Załatwiliśmy już wszystko z nauczycielami. Więc ruszaj się!''

Założyłam plecak, wstałam i wyszłam z boiska. Tylko jedno mnie zastanawiało. Skąd on ma mój numer? Jeśli dobrze pamiętam to nikomu nie podawałam. Chyba będę musiała sobie z nim porozmawiać. Po kilku minutach byłam już przy głównym wejściu. Przy murze zauważyłam czarny samochód, a przy nim stał J-Hope.
- Wsiadaj szybko!
- Już! - weszłam do auta i usiadłam na tylnym siedzeniu. Po prawej stronie siedział V, a po lewej J-Hope. Fajne miejsce sobie wybrałam. Torbę położyłam na dole. Nikt się do nikogo nie odzywał. W końcu Suga się odezwał.
- RapMon powiedział Ci gdzie jedziemy?
- Nie.
- Jedziemy na Twoją sesję zdjęciową.
- A będę miała transformację?
- Pewnie tak, bo chyba z takim wyglądem...
- Dzięki za miłe słowa - powiedziałam naburmuszona. Czyli według nich wyglądam bardzo brzydko. To po co mnie chcieli w zespole?!!
- Oj! RiRin nie gniewaj się~ - teraz przemówił Tae. Dalej się nie odzywałam. Ktoś mnie szturchnął. Obróciłam się w tą stronę, żeby mu coś nagadać ale pokrzyżował mi moje plany.
- Hahahaha!! - roześmiałam się na cały samochód. Inni obrócili się, aby sprawdzić co się stało, a pozostali patrzyli na mnie zdziwieni. Chyba nigdy nie widzieli mnie w takim stanie. Niech się nacieszą tym widokiem. Jeszcze raz popatrzałam na J-Hop'a. Nie mogłam się powstrzymać i znowu się zaśmiałam.
- P-przestań r-robić tą minę! - powiedziałam kończąc swój cudowny śmiech. Otarłam z kącika oczu łezkę i rozglądnęłam się. Każdy wzrok był utkwiony w mojej osobie.
- Nigdy nie widzieliście, że ktoś się śmieje?
- Widzieliśmy.

- To dlaczego tak się na mnie patrzycie?
- Bo nigdy nie widzieliśmy Ciebie, że się śmiejesz
- odpowiedział zdziwiony Jimin. Wzruszyłam tylko ramionami. Ułożyłam się wygodnie na siedzeniu i odpłynęłam.



~~* 20 minut później *~~

Nagle ktoś mnie szturchnął w głowę. Obudziłam się i zobaczyłam przed sobą cały zespół.
- Jesteśmy na miejscu! - krzyknął Monster. Wyszłam z pojazdu i stanęłam przed DUŻYM budynkiem.
- Gdzie my jesteśmy? - zapytałam się Jin'a.
- Przyjechaliśmy na sesję więc...
- A! Rozumiem! Dziękuję! - odpowiedziałam mu z uśmiechem. Ruszyłam za resztą. Kierowaliśmy się do jakiegoś pomieszczenia. Weszliśmy i wyglądało to na jakieś opuszczone metro. Przyznam, że się troszeczkę bałam. 

- Wszystko w porządku? - podszedł do mnie JungKook. 
- Tak - odeszłam od niego. Nagle ktoś mnie zawołał. Obróciłam się w tym kierunku, tą osobą okazała się stylistka.
- Coś się stało? - zapytałam się. 
- Chodź! Musimy Cię ustylizować - chwyciła mnie za rękę i poszła w jej znanym kierunku. Gdy byliśmy na miejscu, usadziła mnie na krześle i zaczęła swoją pracę. 

~~* 40 minut później *~~

Spojrzałam jeszcze raz w lustro. To naprawdę ja? Obróciłam się wokół swojej osi. Miałam na sobie: 
- Długie, czarne skórzane spodnie,
- Białą bluzkę,
- Sportową marynarkę,
- Bandamkę czarno-białą,
- Drogie buty.
Wszystko wyglądało na drogie. Aż strach w nich chodzić. Bardziej się przyjrzałam swojej twarzy. Byłam pomalowana. Dziwne uczucie. Popatrzałam na swoje włosy. Dotknęłam ich...
Ile lakieru! Moja fryzura całkowicie się zmieniła. Grzywka na prosto, po bokach ścięte krótko, z tyłu skrócone, kolor włosów... były czarne! Teraz mogę przyznać, że jestem PRZYSTOJNA! Zaśmiałam się lekko. 
- RiRin?
- Tak? - obróciłam się w stronę głosu. Przede mną stał cały zespół. Ich miny były bezcenne. Wyglądali jakby zobaczyli ducha czy coś w tym stylu.
- To naprawdę ty? - podszedł do mnie Jimin. Obejrzał mnie z każdej strony, do niego przyłączyła się reszta. 
- Będę musiał się przyzwyczaić do Twojego nowego wyglądu.
- Przecież to nic takiego.
- Jak to nie? Wcześniej przynajmniej wyglądałaś jak dziewczyna! - podszedł do mnie Kook. Zdziwiło mnie to. - A teraz wyglądasz jak chłopak! 
- Ugh! Sami chcieliście, żebym dołączyła do waszego zespołu! Takie są konsekwencje! - odeszłam od nich oburzona. Usiadłam na krześle, wyciągnęłam telefon. Zobaczyłam na wyświetlaczu: 8 nieodebranych połączeń i 10 nieprzeczytanych wiadomości, a to wszystko było od Soon. Przeczytałam wszystkie treści i odpisałam jej. Nie minęła nawet sekunda, a już dostałam odpowiedź.

''RiRin! Gdzie ty jesteś?! Wiesz jak się o Ciebie martwiłam?
                                   - Soon''

''Przepraszam! Ale musiałam coś bardzo ważnego załatwić! 
                                   - RiRin''

''Dobrze! Ale wcześniej mów mi! Zrozumiałaś? 
                                   - Soon''

''Tak! Papa <3 
        - RiRin''

Odłożyłam telefon na miejsce i spojrzałam na swoje odbicie. Od dzisiaj zaczynasz jako chłopak. Po co się na to zgadzałaś? Mogłaś dalej żyć jak normalna osoba, a nie jak gwiazda! Ciekawe czy rodzice byli by ze mnie teraz dumni? 
- RiRin! Chodź tu! - zawołał mnie fotograf.
- Tak? - podeszłam do niego. Wyjaśnił mi wszystko. Jak mam się ustawić i tym podobne. Wspięłam się na podwyższenie. Każdy się na mnie patrzył. Potrząsnęłam lekko głową, aby o tym nie myśleć. Wyczyściłam swój umysł. Skup się teraz na tym.

~~* 5 godzin później *~~

Koniec! Mogliśmy jechać już do domu! Pożegnałam się ze wszystkimi i udałam się do samochodu. Za mną szli chłopcy, którzy rozmawiali jak nigdy. Usiedliśmy na siedzeniach i każdy zajął się czymś innym. Ja za to tylko patrzałam się przez okno. Dobrze, że pierwsza usiadłam ale obok mnie siedział Kook. Co za pech. Nagle ktoś mnie szturchnął w rękę. Obróciłam się i zauważyłam, że jego twarz jest za blisko. Odsunęłam się, a on się za to przysuwał. Przecież każdy się na nas patrzy! Rozglądnęłam się po aucie. Prawie wszyscy spali! 
- Em... Nie jesteś trochę za blisko?
- Nie.
- Na pewno? Bo dla mnie tak! 
- Ale dla mnie nie - tak chcesz się bawić co? Przysunęłam twarz do jego buzi tak, że stykaliśmy się nosami. Jego wzrok mówił wszystko. Uśmiechnęłam się cwaniacko. 
- Jesteś za młody na takie coś - odsunęłam go. Poprawiłam się i spojrzałam na niego. - Nie tak się zarywa do dziewczyny. Następnym razem poproś kogoś z zespołu, żeby Ci powiedział jak to się robi - byliśmy już na miejscu. Wysiadłam z samochodu i poszłam do mieszkania. Otworzyłam drzwi i skierowałam się do pokoju. Jedynie o czym teraz marzyłam to łóżko. Szybko się przebrałam w pidżamę i położyłam się. Nakryłam się kołdrą. Było strasznie zimno. Nie wiedząc kiedy zasnęłam.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tak właśnie J-Hop'e wyglądał kiedy pocieszał RiRin w samochodzie ^^ Sama się z tego śmiałam >< Tylko nie zwracajcie uwagi na Jin'a c;
                

1 komentarz: