poniedziałek, 14 lipca 2014

Rozdział 9 ♥

Dobry~ Myślę, że poprzedni rozdział się podobał i ktoś przeczytał moje wypociny? ;) Już nie będę was zamęczać i zapraszam do kolejnego rozdziału i moich siódmych wypocin xD Miłego czytania~ :)


Po chwili byłam na miejscu. Przed sobą zobaczyłam duży budynek z nagłówkiem:

'' Big Hit Entertainment ''

O Jezu... oniemiałam z wrażenia. Chyba pierwszy raz zobaczyłam taki wieżowiec. Nieźle. Zabezpieczyłam swój rower i powolnym krokiem weszłam. Rozglądnęłam się i zobaczyłam jak recepcjonistka mi się przygląda. Nie tracąc więcej czasu podeszłam do niej.
- Dzień Dobry. Ja na przesłuchanie - powiedziałam z trochę sztucznym uśmiechem. 
- Dzień Dobry. Na przesłuchanie? Będzie to trzecie piętro i sala 235. Miłego dnia. - uśmiechnęła się pocieszająco. Nie mówiąc nic skierowałam się do windy i nacisnęłam guzik. Po chwili byłam już na wyznaczonym miejscu. Od razu '' przywitały '' mnie spojrzenia uczestników. Szybko zmieniłam swoje nastawienie na oschłe. Zimnym wzrokiem patrzałam na resztę ludzi, którzy tu przyszli. Oho.. widać, że ta wytwórnia cieszy się popularnością. W moją stronę szła jakaś kobieta, mniej więcej 30 lat. Skłoniła się, uśmiechnęła się i podała mi karteczkę. Odeszła nie mówiąc ani słowa. Spojrzałam na ten listek papieru. Mój numerek to: 2603. Wow! Przynajmniej nie jestem tak jakby ostatnia, albo i jestem? Aigoo... kogo to obchodzi?! Przypięłam ją do spodni i rozglądnęłam się za pustą ławką. Nie było żadnej. Niestety RiRin. Będziesz musiała stać. Co za życie! Ja nie mogę~ Stanęłam przy ścianie i czekałam na swoją kolej. 

~~* 45 minut później *~~

Jak długo jeszcze muszę czekać?! Ja tak dalej będzie to po prostu sobie pójdę! Wkurzona na całego, podniosłam głowę i oczami zaczęłam szukać następnego uczestnika. Zauważyłam go przy wejściu. Nie, raczej już wychodził. No to teraz ja. Czas im pokazać kto tu rządzi! Mamo, tato zobaczycie będziecie ze mnie dumni! Rozciągnęłam się, poklepałam się po twarzy i weszłam to sali. Widok był niesamowity! Wielka scena tylko dla mnie, wszędzie światła, a przed sceną sędziowie tego przesłuchania. Przyjrzałam się im dokładniej i stwierdziłam, że to: Rap Monster. Reszty nie znałam. Stanęłam na środku platformy i chwyciłam mikrofon do ręki.
- Witam. Nazywam się Kwon RiRin i mam 17 lat. 
- Witam. Co nam dzisiaj zaprezentujesz? 
- Um... za tańczę i za śpiewam do piosenki: Bangtan Boys - No more Dream.
- A dlaczego, akurat ona?
- Sama nie wiem czemu. 
- Oh... dobrze, to proszę zaczynać.
- Mam jeszcze jedną małą prośbę. W tym teledysku tańczy siedem osób, a ja jestem jedna. Więc czy może te sześć osób ze mną zatańczyć?
- A kogo proponujesz?
- Wykonawców tej piosenki czyli: Suga, Jimin, J-Hope, V, Jin i  Jungkook.
- Dobrze. Proszę na sale 235 członków zespołu Bangtan Boys. - powiedział przez jakiś mikrofon. Po chwili zjawili się oni. Podeszli do mnie z uśmiechem i przywitali się najpierw ze mną, a później z resztą - Chłopcy. Dzisiaj będziecie towarzyszyć podczas występu Panience RiRin. Musicie tylko tańczyć. Nie możecie śpiewać rozumiecie? 
- Tak~ 
Ochłonęłam i ustawiłam się do choreografii. Po chwili w głośnikach zaczęła lecieć muzyka. 

~~* 10 minut później *~~

Oczekiwałam niecierpliwe na wyniki. Nie wiem czy mi dobrze poszło. Trochę się stresowałam, a najgorsze było w tym, że musiałam podnieść koszulkę. Głupi Jimin. Musiał sobie wymyślić taki układ taneczny. Podniosłam głowę, gdy usłyszałam przemówienie Rap Monster'a. 
- Moi Drodzy. Dzisiejsze przesłuchanie wygrała - tu przerwał i rozglądnął się po wszystkich -  Kwon RiRin! Brawo dla niej! - wypowiedział te słowa, a ja stałam zamurowana. Każdy bił mi brawo i składał życzenia. Podszedł do mnie lider zespołu BTS i pogratulował mi.
- RiRin gratulacje. Mówiłem Ci, że masz talent. 
- Mhm... ale co dalej będzie ze mną? 
- Nie martw się tym! Ważne, że wygrałaś! Dzisiaj świętujemy w naszym dormie. Masz przyjść i dokładniej wszystko Tobie wytłumaczę. Dobrze? 
- Tak. - przytaknęłam mu i ruszyłam w kierunku mojego mieszkania. Po kilkunastu minutach byłam przed mieszkaniem. Weszłam do niego i od razu skierowałam się do kuchni. Byłam bardzo głodna. Otworzyłam lodówkę i wyciągnęłam z niej jogurt. Do tego jeszcze łyżeczka. Skierowałam się do salonu, aby usiąść na kanapie i po chwil włączyć telewizor. Zatrzymałam się na byle jakim kanale. Leciał program, w którym dopiero co występowałam. Za pewnie powtórka. Pokazywali wszytko. Mój taniec (którego nie lubię), śpiew i zachowanie na scenie. Współczuje ludziom, którzy to oglądają teraz. Wyłączyłam jednym ruchem pilotu urządzenie i poszłam w kierunku okna. Stanęłam przed nim i wpatrywałam się w niebo. Rodzice będą ze mnie dumni. Jako ich córka... eh jakie życie. Szkoda, że ich nie ma. To by mnie zabierali w różne miejsca. Prawdę mówiąc... Moi rodzice byli sławnymi piosenkarzami. Problem w tym, że nie mieli dla mnie czasu. Byli zbyt pochłonięci pracą jak i też pieniędzmi. Ale po jakimś czasie zrezygnowali i zostali normalnymi ludźmi, którzy pracują. Też nie mieli dla mnie czasu... Stop!! Nie rozdrapuj starych ran! Odeszłam od okna i poszłam do pokoju, aby się przebrać. Ubrałam się w: 
         



















Poprawiłam tylko włosy i byłam gotowa do wyjścia. Wyszłam z domu i skierowałam się do ich mieszkania. Zapukałam leciutko i po chwili w drzwiach przywitał mnie Jin. Był uśmiechnięty od ucha do ucha. Coś mi tu nie gra. Nie pewnie skierowałam się do salonu. Było ciemno. I nagle *BUM*: Gratulacje!! Mój wzrok sam za siebie mówił. Odstawili wszystko na stół. Teraz się zaczyna. Powoli do mnie podchodzili z zamiarem przytulenia. Jako iż zbytnio tego nie lubię, pozwoliłam im. Każdy po kolei. I ostatni - JungKook. Nie pewnie przytulił się i wypowiedział mi szybko na ucho słowa: Jak chłopcy będą spać przyjdź później do mojego pokoju. Będę czekał. Sama nie wiedząc czemu trochę się zawstydziłam i szybko dałam moje dłonie na twarz. Za pewnie teraz patrzeli się na mnie jak na idiotkę. Poklepałam się lekko i uśmiechnęłam się do nich. Usiadłam pomiędzy Jimin'em i Jin'em. Chyba to było złe miejsce. Rozglądnęłam się po wszystkich. Każdy siedział podekscytowany. 
- Czas na wyjaśnienia, prawda RiRi? - spojrzał na mnie. Pokiwałam twierdząco głową. Utkwiłam na nim swój wzrok, który mówił '' Masz mi wyjaśnić WSZYSTKO ''. Po krótkim czasie namysłu zebrał się w końcu na odwagę i zaczął wszystko mówić.
- Więc tak, jak już wiesz wygrałaś przesłuchanie w naszej wytwórni. Wiesz na czym polegało prawda? - skinęłam lekko na tak - Po namyśle razem z innymi sędziami stwierdziliśmy, że jednak dołączysz do naszego zespołu.
- CO?!! Jak to?! 
- Sam się dziwie. No ale też tak inni chcieli. 
- Jak?! No ja się pytam?! Ja sama z siedmioma chłopakami?! I to jeszcze w jednym domu?!
- Przecież to normalne...
- Nie, nie jest! 
- Koniec! Od teraz jesteś już oficjalnie w zespole. Masz się dzisiaj wprowadzić do nas.
- Dobra! Gdzie będę spała? 
- Nad tym się jeszcze zastanowimy. Tak więc, możesz już iść do mieszkania się spakować.
- Taki właśnie miała zamiar! - wstałam i skierowałam się ku drzwi. Trzasnęłam nimi głośno i poszłam do swojego domu. Wkurzona kierowałam się do pokoju. Spod łóżka wyciągnęłam walizkę i zaczęłam składać swoje ubrania. 

~~*  20 minut później *~~

Stargałam wszystko na dół. Miałam: 1 dużą walizkę, 2 średnie torby i 1 małą torbę sportową. W końcu, gdy byłam już przed drzwiami. Obróciłam się wokół własnej osi. Kilka łez zleciło po moim poliku. Więc co? Będę musiała sprzedać ten dom? Na pewno tak nie będzie! Będę kilka razy w miesiącu go odwiedzała z zamiarem sprzątania. Otarłam łzy i byłam gotowa do wyjścia. Walizkę wzięłam do ręki, torby przewiesiłam przez ramię i wyszłam z domu. Zakluczyłam go dokładniej i poszłam w kierunku ich mieszkania. Zapukałam kilka razy. Moim oczom ukazał się jak zawsze uśmiechnięty J-Hope. Wpuścił mnie do środka i zabrał ode mnie bagaże.


To co? Nowy rozdział w życiu otwieramy RiRin. Czas przygodę zacząć! 
   

1 komentarz: